Sklep Epic Games kontra Steam – czy twórcy Fortnite mają jakieś szanse?

Steam vs Epic Games Store

Steam to niekwestionowany lider jeśli chodzi o platformy oferujące cyfrowe wersje gier wideo. W ostatnim czasie chęć walki z gigantem podjęło Epic Games (twórcy m.in. Fortnite), które to założyło swój własny sklep. Czy to w ogóle możliwe, by zrzucić Steama z tronu? Przeanalizujmy to.

Odpowiedź na tytułowe pytanie jest prosta i w zasadzie mogę jej udzielić już teraz: nie – Epic Games Store nie ma ze Steamem najmniejszych szans. Co więcej, tych dwóch usług nie powinno się w ogóle do siebie porównywać. Już tłumaczę dlaczego.

Epic Games Store to tylko sklep

Epic Games Store, jak sama nazwa wskazuje, jest tylko sklepem. Steam zaś to ogromna platforma, w której sklep jest tylko częścią czegoś o wiele większego. Platforma Gabe Newella i spółki to przede wszystkim ogromna społeczność graczy. Społeczność, która może się ze sobą integrować – za pomocą wbudowanego komunikatora, forów, transmisji i tak dalej.

Propozycja od Epic Games nie oferuje zupełnie nic, prócz możliwości zakupu gier (których na chwilę obecną jest zresztą bardzo mało). Nasuwa się pytanie: z czym do ludzi?

Epic Games Launcher
Trochę tu pusto.

“W Epic Games Store jest mniej gier, więc łatwiej będzie znaleźć naszą produkcję”

To prawda. Problem w tym, że zazwyczaj twierdzą tak twórcy, których gry są po prostu słabe. Jeśli coś jest dobre, to da się to odnaleźć – niekoniecznie przez wyszukiwarkę na danej platformie. Myślące w ten sposób studia muszą nie zdawać sobie sprawy, czego tak naprawdę oczekują od potencjalnych klientów. Żeby ktokolwiek zdecydował się na zakup ich gry, ona sama musi być co najmniej bardzo dobra. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że ogromna część ludzi nie lubi zmian i jest po prostu leniwa – założyć konto na nowej platformie, podać dane do płatności, zainstalować launcher, a wszystko to dla jednej gry? Duży odsetek osób da sobie spokój i stwierdzi, że nie warto – zwłaszcza, jeśli mowa o mało znanym tytule (a w sklepie Epic Games są obecnie niemal tylko takie).

Sklep Epic Games pobiera mniejsze prowizje

Od każdej sprzedanej gry Steam bierze 30%, a Epic Games Store tylko 12%. Nie da się ukryć, że różnica jest bardzo duża, aczkolwiek na dobrą sprawę to niewiele zmienia. W ostatnim czasie pojawiły się informacje, że niektórzy twórcy uciekają ze Steama w stronę nowego gracza, zapewne skuszeni potencjalnie większymi zarobkami. W rzeczywistości najprawdopodobniej skończy się tak, że większość wyjdzie na tym gorzej – zarobią więcej na jednej sztuce, ale w ogólnym rozrachunku sprzedadzą ich o wiele mniej, przez co finalne zarobki będą raczej rozczarowaniem. Spowodowane będzie o tym, o czym napisałem wyżej.

Steam nie powinien być porównywany z Epic Games Store

To tak, jakby porównać Malucha do Ferrari – to i to jest samochodem, ale Ferrari ma znacznie bogatsze wyposażenie. Podobnie jest ze Steamem i propozycją od Epic Games. Ten pierwszy to oczywiście Ferrari, a drugi – poczciwy Fiat 126p.

Zobacz także: Path of Exile rekordy. “Lepsze Diablo” ma powody do domu

Steam jest lepszy w każdym calu. Chciałoby się rzecz, że oferuje więcej za mniej (a raczej więcej w jednym miejscu). Sklep, czat, fora, transmisje, mody, warsztat itd. kontra… sklep. Sklep, jakich wiele. Ci, którzy teraz uciekają od Valve, jeszcze powrócą do niego z podkulonym ogonem. Sklep Epic Games czeka smutny los, tak jak np. Uplaya, którego nikt nie kocha i wszyscy korzystamy z niego tylko dlatego, że nie mamy wyboru.

Tych dwóch usług nie powinno się w ogóle do siebie porównywać – nie ma to najmniejszego sensu.

A Wy jakie macie zdanie na ten temat? Dajcie znać w komentarzach!

Może Ci się spodobać...